In.Europa

Relacje polsko-niemieckie

 

I grupa
Relacje polsko-niemieckie w zakresie energetyki

Projekt „Nie krwią i żelazem, lecz polskim biogazem!”

Relacje polsko – niemieckie w zakresie energetyki znajdują się w tej chwili w stanie głębokiego pata. Jest to skutkiem sprzecznych dążeń obydwu krajów. Podczas gdy Polska próbuje dywersyfikować dostawców paliw, Niemcy uzależniają się gazowo od Rosji. Z kolei gdy nasi sąsiedzi zza Odry w dość szybkim tempie wdrażają dekarbonizacyjny program transformacji gospodarki energetycznej, my z wielką niechęcią ograniczamy udział węgla w produkcji energii. Niezgodność interesów prowadzi zatem do napięć, widocznych chociażby ostatnio na forum Unii Europejskiej podczas próby wyłączenia Nord Streamu 2 z projektu tzw. „dyrektywy gazowej”. Z tego punktu widzenia znamienny jest również fakt, że Angela Merkel nie zamierza pojawić się na katowickim szczycie klimatycznym. Brak możliwości porozumienia na najwyższych szczeblach nie musi być jednak przeszkodą dla budowania pozytywnych i efektywnych relacji polsko-niemieckich „u podstaw”. Taki jest właśnie zamiar projektu „Nie krwią i żelazem, lecz polskim biogazem!”.

Inicjatywa zakłada współpracę Polski i Niemiec w zakresie utworzenia wspólnej instytucji, która zajmie się promocją pozyskiwania energii z odpadów organicznych wśród polskich rolników. W Niemczech jest to drugie najpopularniejsze odnawialne źródło energii pod względem udziału w miksie energetycznym, właśnie dzięki organizującym się w spółdzielnie i zakładającym biogazownie rolnikom. W celu upowszechnienia tego pomysłu w granicach Polski wybrane kilkunastoosobowe grupy polskich rolników odwiedzą więc biogazownie prowadzone przez ich niemieckich kolegów po fachu. Podczas tygodniowego pobytu w Niemczech poznają ich sposób działania, pomogą przy ich obsłudze i na własne oczy przekonają się o płynących z nich korzyściach. Z tak zdobytą wiedzą wrócą do kraju, gdzie zbudują własne biogazownie. Instytucja zobowiąże się pomóc im uzyskać unijne dofinansowanie w ramach PROW, które może sięgnąć nawet 50% poniesionych wydatków. Jednak ze względu na duży koszt pojedynczej biogazowni (około 30 mln zł bez dotacji) strona niemiecka zorganizuje ponadto wsparcie ze strony niemieckich inwestorów, którzy uzyskają w ten sposób udział w dochodach z produkcji energii. Strona polska natomiast wprowadzi program gwarantujący odbiór prądu przez wiele lat po odpowiedniej cenie i tym samym zadba o opłacalność inwestycji. Każdy pojedynczy projekt zakończy się rewizytą niemieckich rolników i wymianą doświadczeń.

Choć zasięg inicjatywy jest lokalny, może ona w znacznym stopniu przyczynić się do transformacji polskiej gospodarki energetycznej. Zauważono bowiem, że w gminach, w których już wcześniej z sukcesem przeprowadzono inwestycję biogazową, wiatrową albo inną, przypływ nowych, kolejnych inwestycji był dużo większy. Z projektu płyną jednak także korzyści innej natury. Dzięki niemu polscy rolnicy nabędą umiejętności współpracy, a przez kontakt z zagranicznymi kolegami rozwiną też swoje kompetencje interkulturowe, tak ważne w budowaniu pozytywnych relacji pomiędzy narodami. Podsumowując, polsko-niemiecka biogazowa inicjatywa udowodni, że poważne problemy współczesności (np. energetyczne) mogą być rozwiązywane nie tylko tak, jak dawniej chciał tego Otto von Bismarck, czyli krwią i żelazem, ale również oddolną międzynarodową współpracą i zaangażowaniem.

Autorzy: Edgar Kobos, Kamil Laskowski, Maciej Lipiński

II grupa
Relacje polsko-niemieckie w zakresie obronności

Obronność i bezpieczeństwo szansą dla rozwoju polsko-niemieckiej współpracy

Polityka obronna jest kluczowym obszarem relacji polsko-niemieckich z uwagi na położenie geopolityczne oraz trudną historię obu państw. Co istotne, obecnie pewne strategiczne decyzje w obszarze bezpieczeństwa i obronności nie są podejmowane bezpośrednio pomiędzy Polską a Niemcami, lecz w ramach międzynarodowych ciał i sojuszów – przede wszystkim UE. W ramach tych struktur strona polska powinna jednak aktywnie działać na rzecz współpracy polsko-niemieckiej – przede wszystkim dążąc do konsolidacji wysiłków w zakresie inwestycji w obronność, a także poprzez wspólne korzystanie ze środków Europejskiego Funduszu Obronnego (EFD) oraz uczestnictwo w projektach współpracy strukturalnej (PESCO).

Porządek, który ukształtował się na kontynencie europejskim po II wojnie światowej, zobligował Niemcy i Polskę do prowadzenia polityki obronnej w ramach wzajemnego systemu gwarancji bezpieczeństwa NATO. Od dołączenia do sojuszu w 1999 roku, Polska jest zaangażowanym członkiem NATO, inwestując w obronność 2 proc. PKB rocznie (Niemcy przeznaczają na ten cel ok. 1,4 proc). Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. zapoczątkowało okres głębszej współpracy obu państw w ramach wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony (WPBiO). Współpraca Niemiec i Polski zacieśniała się wraz z kolejnymi unijnymi próbami ściślejszej kooperacji w tym obszarze. Na unijnym szczycie we wrześniu 2016 r. poczyniono ważne kroki ku realizacji postanowień traktatu lizbońskiego w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony. Uruchomiony został wówczas skoordynowany roczny przegląd w zakresie obronności (CARD), ustanowiono stałą współpracę strukturalną (PESCO), powołano unijną Komórkę Planowania i Prowadzenia Operacji Wojskowych (MPCC) oraz wzmocniono instrumenty szybkiego reagowania. W czerwcu 2017 ogłoszono także powstanie Europejskiego Funduszu Obronnego (EFD), z budżetem rzędu 5,5 mld euro rocznie na zwiększenie zdolności obronnych bloku.

To właśnie współpraca w ramach tej ostatniej instytucji – z której Polska dotychczas nie starała się korzystać – mogłaby przynieść korzyści zarówno Polsce, jak Niemcom. Jej zadaniem jest promowanie współpracy między państwami członkowskimi w zakresie efektywnego inwestowania w obronność, badania naukowe oraz rozwój technologiczny. Tym samym Polsce i Niemcom daje ona możliwość współdziałania przy zakupie sprzętu wojskowego i korzystania ze współfinansowania z budżetu unijnego. To z kolei pozwalałoby uniknąć powielania i dublowania projektów, a także ponoszenia ich pełnych kosztów przez jedno państwo, a także – w razie konieczności użycia potrzebnego sprzętu – zdecydowanie przyspieszyłoby mobilizację. Fundusz rozdysponuje 500 mln euro w latach 2019 – 2020, a następnie 1,5 mld rocznie. Wspólne starania o te pieniądze mogą stanowić doskonały pretekst do pogłębienia relacji polsko-niemieckiej w dziedzinie obronności.

Realnym przejawem zacieśniającej się polsko-niemieckiej współpracy może stać się również uczestnictwo w PESCO. Współdziałać możemy na dwóch płaszczyznach; po pierwsze mówimy tu o ścisłej kooperacji na poziomie Rady Unii Europejskiej w celu wypracowania wizji rozwoju unijnej polityki obronnej zgodnej z interesami obu państw. Współpraca ta mogłaby się przejawiać w akcentowaniu potrzeby zwiększonej koordynacji w zakresie logistyki, łączności, czy cyberbezpieczeństwa, a więc instrumentów stanowiących niezwykle ważny element współczesnych konfliktów. Po drugie, współpraca na poziomie Rady mogłaby przełożyć się na realizację wspólnych projektów, w których i Polska i Niemcy odgrywałyby role państw wiodących, równocześnie zapraszając do współpracy innych członków UE. Dla przykładu, Polska mogłaby dążyć do utworzenia pod swoim patronatem centrum ds. cyberbezpieczeństwa.

Przed polską armią stoi obecnie szereg wyzwań – modernizacja techniczna, strukturalne zmiany w systemie zakupów, wzmocnienie kompetencji w zakresie cyberbezpieczeństwa czy odbudowa systemu rezerw. Istotne jest, aby projekty te nie były przeprowadzane w izolacji, lecz aby korzystano przy nich z możliwości współpracy z naszym zachodnim sąsiadem. Tym sposobem, nie tylko wzmocnione zostałyby Polskie Siły Zbrojne, ale poprawie uległaby również nasza pozycja strategicznego partnera Republiki Federalnej Niemiec. Przede wszystkim jednak zacieśniając współpracę obronną z największym państwem UE, mamy szansę zharmonizować nasze interesy w ważnym obszarze, tym samym zwiększając poczucie stabilności ładu europejskiego i naszego w nim bezpieczeństwa.

Autorzy: Łukasz Gadzała (koordynator), Szymon Bondaruk, Angelika Gieraś, Weronika Sarnowska

III grupa
Relacje polsko – niemieckie na płaszczyźnie gospodarki

Thyssenkrupp jest niemieckim wielobranżowym koncernem oferującym wyroby ze stali oraz materiałów sztucznych. Obecny jest również w branży zbrojeniowej — Thyssenkrupp Marine Systems jest jednym z czołowych europejskich producentów łodzi podwodnych. W ostatnich dniach szeroko dyskutowanym problemem w mediach niemieckich jest podział koncernu na dwie mniejsze części wobec jego znaczących trudności finansowych. Mogą one prowadzić też do poszukiwana przez koncern innych dróg zmniejszenia kosztów produkcji.

Jednym z nich mogłaby być współpraca z Polską, jako krajem o niższych kosztach produkcji. Zamysłem naszego projektu jest stworzenie wspólnego, polsko-niemieckiego centrum innowacji i przemysłu morskiego (np. w okolicach Świnoujścia). W plan zaangażowany byłby koncern Thyssenkrupp, polskie i niemieckie stocznie oraz inżynierowie z obu krajów. Centrum innowacji zajmowałoby się badaniem nowych technologii, użytecznych przy budowie okrętów podwodnych. Następnym etapem byłaby konstrukcja owych okrętów w stoczniach polskich i niemieckich.

Projekt niesie ze sobą wiele korzyści. Polska i Niemcy dzielą akwen Morza Bałtyckiego, a więc skorzystanie z doświadczenia naszych zachodnich sąsiadów pozwoliłoby na zbudowanie okrętu podwodnego dopasowanego idealnie do potrzeb Rzeczpospolitej. Jest to cel strategiczny, gdyż w ramach programu zbrojeniowego „Orka” Polska chce zakupić okręt podwodny wysokiej klasy. Thyssenkrupp jest jedną z firm, które zgłosiły swoją ofertę do tego programu. Polacy będą mieli możliwość pozyskania nowoczesnych technologii wojskowych, natomiast Niemcy zmniejszenia kosztów produkcji okrętów. Cały projekt mógłby się wiązać też z licznymi korzyściami dla podwykonawców, a także ludności lokalnej, przed utworzenie nowych miejsc pracy.

Inną korzyścią jest tchnięcie życia w polski przemysł stoczniowy, który swoje najlepsze lata, mogłoby się zdawać, ma już za sobą. Stocznie można by było umieszczać w granicach specjalnych stref ekonomicznych (co dawałoby dodatkowe zalety o charakterze ekonomicznym).

Trzecim aspektem jest rozwój współpracy akademickiej z uczelni technicznych, jak i przede wszystkim specjalistów-inżynierów z obu krajów.

Zalety całego przedsięwzięcia:

  • Rozwój przemysłu stoczniowego w Polsce
  • Korzyści dla firm produkujących komponenty, które można by było wykorzystać w budowie łodzi podwodnych
  • Powstanie nowych miejsc pracy (wysoko wykwalifikowanych / dobrze płatnych)
  • Dodatkowy impuls rozwojowy dla uczelni wyższych w postaci wysoko wykwalifikowanych wykładowców

Autorzy: Maciej Giers, Oleksandr Shevchenko, Donat Skorochod

IV grupa
Relacje polsko-niemieckie w zakresie współpracy naukowej i kulturalnej

Projekt „Dobrze jest znać sąsiada”

Przełomowym momentem w zakresie współpracy naukowej i kulturalnej było podpisanie 17 czerwca 1991 roku w Bonn Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy, a dokumentem regulującym szczegóły współpracy kulturalnej jest podpisana 14 lipca 1997 roku Polsko-niemiecka umowa o współpracy kulturalnej. Równolegle z traktatem dobrosąsiedzkim podpisana została międzyrządowa umowa o powołaniu Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży, która umożliwiła zorganizowanie spotkań około 2,7 mln młodych ludzi z obu krajów. Ważną rolę w tym obszarze pełnią również niemieckie fundacje w Polsce, m.in. Fundacja Konrada Adenauera i Fundacja Friedricha Eberta. Polsko-niemiecki dialog w naukach humanistycznych i społecznych wspiera Polsko-Niemiecka Fundacja na rzecz Nauki, która finansuje wspólne projekty badawcze. W 2016 roku zaprezentowany został polsko-niemiecki podręcznik nauki historii, który powstał przy współpracy historyków z obu krajów.

Projekt „Dobrze jest znać sąsiada” zakłada utworzenie „klas równoległych” w szkołach w Polsce i Niemczech. Projekt będzie obejmował 2 szkoły podstawowe i 2 szkoły licealne zarówno w Niemczech, jak i Polsce. Wybór szkoły będzie się odbywał na podstawie rankingu najlepszych wyników. Klasy będą miały 20 uczniów. Grupy robocze będą składały się z 10 dzieci z każdego kraju, które będą uczyły się wspólnie historii, literatury i kultury przy pomocy platformy e-learningowej. Przykładowe projekty będą obejmowały np. debaty (w formie telekonferencji), wspólne czytanie lektur uproszczonych w języku angielskim (wspólne prowadzenie dzienniczka lektur i analiza lektur), prezentacje o kulturze (np. o tradycyjnych potrawach polskich i niemieckich). Młodsze dzieci (poniżej klasy 4) będą korzystały z platformy przy wsparciu nauczyciela, starsze dzieci, będą pracowały samodzielnie w języku angielskim (korzystanie z języka trzeciego pozwoli na rozwinięcie zdolności językowych zarówno dzieci niemieckich, jak i polskich). Raz w roku dzieci będą wyjeżdżały na miesięczne wymiany do swoich partnerów.

Koszty projektu obejmują zakup tablic interaktywnych w szkołach, które ich nie mają, stworzenie platformy e-learningowej, koszty wymiany dzieci oraz szkolenia dla nauczycieli. Koszt jednej tablicy to około 8 000 zł, koszt utworzenia platformy to 30 000 zł. Wstępnie zakładamy korzystanie z podręczników do historii z serii „Europa. Nasza historia” i „Europa. Unsere Geschichte”. Koszt wymiany uczniów to ok. 3000 zł za jednego ucznia (całość rocznie wyniesie ok. 480 000 zł). Szkolenia 3 -dniowe nauczycieli wyniosą ok 5000 zł za grupę ok 20 osobową z dojazdem (5000 zł) i noclegiem (5000 zł).

Osiągnięciem projektu będzie nawiązanie przez uczniów wieloletniej współpracy z rówieśnikami z kraju partnerskiego. Przede wszystkim nauczą się komunikować w języku obcym, nauczą się więcej o kulturze kraju partnerskiego oraz o własnej kulturze. Poszerzą swoją wiedzę o dzieła wybitnych twórców literatury. W pierwszym roku projekt obejmie cztery szkoły w Polsce oraz cztery szkoły w Niemczech. Początkowo w wyniku projektu 160 uczniów w każdym kraju skorzysta z platformy e-learningowej i możliwości wymiany, w następnych latach ta liczba będzie wzrastać.

Autorzy: Patrycja Pikała (koordynatorka), Anna Ferlin, Maciej Gorazdowski, Karolina Szymońska

V grupa
Relacje polsko-niemieckie na płaszczyźnie historii

1. Stan obecny

Relacje polsko – niemieckie w zakresie historii nigdy nie były i nie będą łatwe. Jednakże przez pryzmat naszych tysiącletnich stosunków, można śmiało stwierdzić, że ostatnie trzy dekady były najlepsze w dziejach. Postępowanie obu państw w tym czasie charakteryzowały pragmatyzm polityczny i pamięć o tragedii II wojny światowej. Zaowocowało to nowym sposobem prowadzenia polityki, która od teraz miała być oparta na solidarności, moralności, szacunku dla słabszego i przebaczeniu wzajemnych win. Niestety w przeciągu ostatnich 3 lat nasze relacje uległy pogorszeniu. Polska znacząco zmieniła swój kurs w polityce historycznej – wyraźnie widać, że jest ona skierowana przeciwko naszemu zachodniemu sąsiadowi. Rozbudziło to odwieczne, ale do niedawna uśpione wśród większej części naszego społeczeństwa antyniemieckie nastroje. Pokazuje to, że karta antyniemiecka ma w polskiej polityce i historii wagę asa. Poprawa stosunków polsko – niemieckich na płaszczyźnie pamięci historycznej jest niezbędna, by nasze społeczeństwa mogły żyć w zgodzie.

2. Jak poprawić sąsiedzkie stosunki?

Powstały wspólny polsko-niemiecki podręcznik od historii powinien zostać upowszechniony w większej ilości szkół. Uczniowie powinni wiedzieć nie tylko o rozbiorze pruskim czy II wojnie światowej, ale także o roli jaką odegrała Solidarność przed upadkiem muru berlińskiego, czy o wsparciu Niemiec dla wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Kolejnym pomysłem jest przybliżenie Polakom historii i kultury Niemiec, tak, aby głównym skojarzeniem jakie wywołuje w nas kraj zachodnich sąsiadów nie była tylko i wyłącznie II wojna światowa. Przez cały rok odbywałyby się wystawy promujące kulturę i historię Niemiec, debaty historyczne, koncerty i promocje książek. Warto byłoby kłaść nacisk na wkład niemieckich wynalazców, prawników i filozofów dla dziedzictwa kulturowego i duchowego Europy. Częścią projektu mogłyby być wymiany szkolne dla młodzieży z Polski i Niemiec. Taki program mógłby powstać we współpracy z Ambasadą Niemiecką w Warszawie.

3. Podsumowanie

Według najnowszych badań Instytutu Spraw Publicznych, 73% ankietowanych skupia się na teraźniejszych relacjach między obydwoma państwami. Przebaczenie pomaga przezwyciężyć niezaleczone rany. Niemcy jako nasz najbliższy zachodni sąsiad, a także potężny aktor na arenie międzynarodowej, pozostaje liczącym się podmiotem w relacjach polsko- niemieckich. Z uwagi na naszą geopolitykę, Polska jest skazana by utrzymywać dobre relacje z Niemcami. Historia nawet jeśli nie była łatwą lekcją powinna stanowić ważny przedmiot debaty. Nie należy manipulować prawdą historyczną, ponieważ nie jest ona częścią debat polityków, tylko historyków.

Autorzy: Baron Marcel (koordynator), Chmielewski Jan, Kociara Magdalena, Żarnawska Magdalena

Teksty powstały w ramach trzeciej edycji Akademii in.europa, projektu realizowanego we współpracy z tygodnikiem POLITYKA, Fundacją Konrada Adenauera w Polsce, Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce oraz w ramach programu Unii Europejskiej Erasmus+. Tekst odzwierciedla wyłącznie poglądy jego autorów i w żaden sposób nie może zostać uznany za wyraz poglądów partnerów in.europa.

Image